środa, 21 listopada 2012

Rozdział 13 .

Nadszedł w końcu tak długo oczekiwany dzień przez wszystkich .Po tygodniu w końcu zadzwonili do dziewczyny odnośnie wyników badań .Miała odebrać je o 13 .Do tego czasu chodziła po domu denerwując się jak nigdy przedtem .Harry jak i reszta domowników na każdym kroku próbowali uspokoić dziewczynę ,niestety bez skutku .
- Jess ,kochanie .Mówię ci ,że wszystko będzie dobrze .Nie denerwuj się tak .- Przyciągnął dziewczynę Harry ,któremu teraz siedziała na kolanach .
-  A jeśli ,nie ? 
- Nie ma takiej opcji .- Uśmiechnął się do dziewczyny Zayn na co ta odwzajemniła uśmiech .
- Jak wrócisz ,obiecuję ci ,że zrobimy takie melo ,że zapamiętasz je do końca życia .- Spojrzał na nią Louis uśmiechając się .
- Dużo jedzenia ..- Rozmarzył się Niall .
- Alkohol .. - Poruszył zabawnie brwiami Zayn .
- I co tylko zechcesz .- Wyszeptał jej w szyję Harry a ona poczuła dreszcze na swoim ciele .
- Wystarczy ,że ze mną jesteście .Nic mi do szczęścia nie wystarczy .- Uśmiechnęła się do nich .
- To może zbiorowy hug ?- Spojrzał na nią Zayn po czym wszyscy się do siebie przytulili .
- Śmierdzisz .- Odezwał się cicho Niall zerkając na Louisa .
- Czy tu zawsze musisz psuć takie chwile ? - Spojrzał na blondyna po czym wszyscy zaczęli się śmiać .

- Harry ,wejdź tam ze mną .- Przytuliła się do chłopaka siedząc w poczekalni .
- No pewnie ,że wejdę .- Pocałował ją delikatnie w czoło .
Siedząc w poczekalni czekali ,aż zawoła ich odpowiednia osoba .Nie musieli czekać zbyt długo aby usłyszeć wywoływane przez lekarza nazwisko dziewczyny . Spojrzała niepewnie na chłopaka a następnie ten pociągnął ją w kierunku gabinetu .

- A więc Panno Cowell ... Jakie jest Pani samopoczucie ? - Spojrzał na nią lekarz przeglądając wyniki badań .
- Dobre .- Opowiedziała krótko wzdrygając ramionami .- Mógłby mi Pan powiedzieć w końcu czy coś mi dolega ? Na prawdę chciałabym mieć to już za sobą .- Spojrzała niepewnie na lekarza .
- No więc po przejrzeniu wyników krwi mogę śmiało stwierdzić ,że wszystko z Panią w porządku .Jedynie leukocyty są odrobinę podwyższone ,ale to taki mały szczegół .- Uśmiechnął się delikatnie lekarz .
Po krótkiej rozmowie z doktorem obydwoje wyszli z gabinetu kierując się na parking przed szpitalem.
- Mówiłem ,że wszystko będzie dobrze .- Objął ją w pasie a ona wtuliła się w niego .
- Jestem tylko ciekawa co z Maxem .Chyba muszę się z nim spotkać .- Spojrzała na chłopaka tym samym nie odrywając się od niego .
- Myślałaś o tym ,że może chciał cię wziąć na litość ?
- Tak Harry ,właśnie o tym mówię .- Spojrzała na chłopaka a następnie weszli do samochodu .

- Jessica ? - Podbiegli do niej przyjaciele gdy tylko przekroczyła próg domu .
- Niestety .Niestety będziecie musieli ze mną się jeszcze pomęczyć bo jeszcze trochę pożyje .- Uśmiechnęła się do pryjaciół . Zayn stojący obok przytulił ją od razu .
- Wiedziałem ,że będzie dobrze .Mówiłem .- Wyszeptał a następnie odsunął się od dziewczyny .
- No to impreza ? - Zapytał Louis na co reszta przytaknęła z uśmiechem .
Niall z Liamem postanowili  przejść się do Nandos po jakiś obiad dla wszystkich ,Louis poszedł do Siebie a Harry ,Jessica i Zayn rozsiedli sie w salonie przed telewizorem .
- Mam pewien pomysł .- Spojrzał na swoją dziewczynę i przyjaciela Harry .
- Oświeć nas geniuszu .- Spojrzała na niego dziewczyna uśmiechając się do Zayna .
- Pojedziemy z wizytą dzisiaj do Maxa .
- Jeżeli ma go ktoś odwiedzić to ja .- Spojrzała na chłopaka .
- Jess ,on jest niebezpieczny .Z resztą sama doskonale o tym wiesz .- Spojrzał na nią Harry .
- Harry ma rację .- Spojrzał na przyjaciela Zayn .
- No dobra ,ale czekacie na dworze ,gdyby się coś działo to będę krzyczeć .- Spojrzała na nich z politowaniem na co chłopacy przybili piątkę w geście zwycięstwa .

Po tym jak wszyscy zjedli obiad przyniesiony przez Nialla i Liama część z nich udała się do sklepu po produkty na ich wielkie 7 osobowe party na którym będą chłopcy ,Jessica i Danielle .
- Jedziemy ? - Spojrzał na Harrego Zayn .
- Jess ? - Odezwał się Harry czekając na reakcję dziewczyny .
- Jedziemy .- Spojrzała na chłopców a następnie udali się do samochodu .
Na miejscu byli już po 15 minutach .Tak jak wcześniej się umawiali ,chłopcy mieli czekać na zewnątrz .Po wyjściu z samochodu dziewczyna skierowała się pod dom . Zapukała raz ,drugi ,trzeci ,ale nikt nie otwierał . Dziewczynie przyszło na myśl ,że chłopak mógł nie być w stanie otworzyć drzwi w końcu był ćpunem i lubił sobie wypić .Nie czekając długo wyjęła klucze ,które nadal miała i otworzyła mieszkanie .Wchodząc do salonu zauważyła siedzącego przed telewizorem chłopaka z puszką piwa w ręce .
- Tak trudno otworzyć drzwi ? - Spojrzała na niego opierając się o ścianę .
- Skoro masz klucze to po co miałem wstawać ? - Spojrzał na nią popijając piwo .
- Musimy porozmawiać Max .- Spojrzała na niego a on w stał .- Przebadałam się ,jestem zdrowa a obydwoje wiemy ,że nie uprawialiśmy sexu raz czy dwa .- Spojrzała na niego a on podszedł do niej .
- Co sugerujesz? - Spojrzał na nią łapiąc jej nadgarstek .
- Jesteś zdrowy,a to wszystko było zwykłym kłamstwem...- Spojrzała na niego wyrywając rękę z jego uścisku .
- Nawet jeśli to co ? Nie bałaś się tu przyjść ? - Złapał jej nadgarstek po raz kolejny go ściskając .
- Nie . Radziłabym Ci myśleć co robisz .Harry i Zayn są na zewnątrz .Wystarczy ,że zacznę krzyczeć i już to będą .- Wyrwała rękę z jego uścisku i skierowała się do drzwi wyjściowych . - Na prawdę nie spodziewałam się czegoś takiego po tobie .- Spojrzała na niego ostatni raz i wyszła z mieszkania jednocześnie zostawiając swoje klucze na szafce przy wyjściu .
- I jak ? - Spojrzał na nią Zayn gdy do nich podeszła .
- Miałeś rację Harry .Głupio mi ,że tak po prostu uwierzyłam mu w to .
- To on jest idiota żeby wymyślać takie rzeczy .Nie przejmuj się .- Pocieszył ją po czym wszyscy weszli do samochodu .
Gdy zajechali pod dom muzykę było już słychać . Wchodząc do mieszkania dziewczyna przywitała się z Danielle ,która akurat siedziała z Liamem w kuchni ? 
- I jak ? - Spojrzał na Harrego Louis .
- Tak jak myślałem ,kłamał .- Spojrzał na przyjaciela biorąc od niego szklankę z napojem alkoholowym .

Wszyscy bawili się w najlepsze .Każdemu w tym domu potrzebne było odreagować . Co niektórzy już po niewielkiej ilości alkoholu wyglądali na prawdę bardzo pociesznie .Mowa tu oczywiście o Louisie i Niallu .Dziewczyny również nie żałowały sobie alkoholu .Obydwie dzięki temu świetnie się bawiły ,Danielle w objęciach swojego chłopaka ,którzy po chwili zniknęli z oczu wszystkich udając się prawdopodobnie w kierunku sypialni chłopaka .No a Jess ? Jessicę od dłuższego czasu zabawiał Zayn .Obydwoje tańczyli ze sobą a raczej wykonywali dziwne ruchy ,których raczej nie można było nazwać tańcem .
- Gdyby Harry nie pilnował cię wzrokiem to bym cię pocałował .- Zaśmiał się chłopak ledwo już stojąc na nogach .
- Oh Zayn kochanie ,jesteś totalnie pijany .- Zaśmiała się dziewczyna zerkając na Harrego ,który siedział z Louisem na kanapie nie spuszczając wzroku z dziewczyny .
- To tak jak ty .- Wytknął jej .
- Przesadzasz .- Zaśmiała się a następnie podeszła do Harrego siadając mu na kolanach .
- Chce mi się spać Harry .- Uśmiechnęła się poruszając przy tym zabawnie brwiami .
- Jesteś pijana .- Pocałował ją lekko w szyję a następnie wstał z kanapy ciągnąc ją za rękę do pokoju .
- Tylko trochę .- Uśmiechnęła się wchodząc do pokoju a następnie wpiła się w usta chłopaka .Ten oparł ją o ścianę wsuwając swoje zimne dłonie pod jej koszulkę .Zaczął błądzić nimi po jej plecach jednocześnie drażniąc językiem jej podniebienie .Z biegiem czasu obydwoje pozbyli się swoich koszulek wodząc dłońmi po swoich plecach .Gdy Harry wyczuł ,że dziewczyna ledwo stoi na nogach popchnął ją delikatnie na łóżko nie odrywając ich ust .
Co działo się później ? Łatwo jest się domyślić ...Obydwoje zasnęli .

________________________________________________________________________
Jest mi tak strasznie głupio ,że nie potrafię napisać czegoś konkretnego i po raz kolejny dodaję taki bezsensowny rozdział . Zjebcie mnie ,tylko na to czekam .
KOMENTUJCIE ,WSZYSCY .

19 komentarzy:

  1. Jesteś debilem, Słodzik. Rozdział nie jest najgorszy, wręcz przeciwnie wszystko wyszło na prostą. Dziewczyna jest zdrowa, a jej były to fiut, o którym nawet nie chce mi się pisać. Harry to wielce zakochany chłopak, który zawsze jest pozytywnej myśli, a Zayn? Cóż, szanowny pan Malik już dawno wydawał mi się być podejrzany. Wiedziała, że bez powodu co rusz by się nie patrzył na dziewczynę przyjaciela, nie przytulaj jej i tyle z nią nie gadała. Końcówką? Muszę stwierdzić, że Zayn był szczery i szkoda, że tylko na gadaniu z ich strony się skończyło. Niestety Jess jest związana z Harry'm, z którym zaczęła postępować na górze dość namiętnie, a później te mięczaki zasnęli. Szczerze? Byłam przygotowana na jakąś ostrzejszą scenkę przesiąkniętą erotyzmem i rozkoszą, a tu dupa! Muszę dać kilka lekcji Styles'owi. Ale już Cię nie zanudzam i jak zawsze czekam na następny, gdyż mam nadzieję, że pojawi się niedługo. ; 3
    Twoja ulubiona Nathalie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest świetny!! ♥
    Czekam na następny ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Co ty wygadujesz wcale nie jest bez sensu, jest świetny ;)
    Mam ochotę ucałować cię za to, że Jess nie jest chora:D
    Zapraszam na mojego bloga,mam nadzieje,że przeczytasz i skomentujesz:)

    x1dforevernumber1x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałaś nominowana nagrodą LIEBSTER AWARD. ;)
      Więcej szczegółów na moim blogu:
      x1dforevernumber1x.blogspot.com

      Usuń
  4. Nie wiem co napisać . ; )
    Po prostu świetny :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny koniec! 'Co działo się później ? Łatwo jest się domyślić ...Obydwoje zasnęli .' ;D
    Świetny rozdział!
    Coś mi się wydaje, że Max jeszcze z nią nie skończył...

    No cóż. zapraszam na moje blog: [http://one-direction-moje-opowiadania.blogspot.com/ i http://magiczneonedirection.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  6. HAHHAHAHHAHAH genialne zakończenie ;D

    zapraszam też do mnie na my-independent-game.blogspot.com ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahhaha zakończenie miażdży
      a tak ogólnie to spoczi
      czekam na troche dramaturgii :)

      Usuń
  8. Co zmyślasz dziewczynko .? :D
    ZAJEBISTY .:)

    U mnie juz kolejna notka o 1D .:)
    Zapraszam . :
    http://onedloveeforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej.Hej.
    Nominowałaś Cię do LA ^.^
    Więcej informacji znajdziesz u mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale świetny ten rozdział, uwielbiam takie. Mam nadzieje że pojawi sie jeszcze mAx i bedzie chciał coś zrobic Jess i wtedy do akcji wkroczą chłopcy ;)
    A ten koniec bardzo fajny ;> Ale wyczuwam że Zayn niedługo bedzie oczekiwal od Jess coś wiecej i może wyniknąc konflikt miedzy nim a Harrym, a tego byśmy nie chcieli, chociaż moze na chwile mogliby byc pokłóceniu ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. A weź mnie nie denerwuj ! Pisałam ci już, że piszesz świetnie. Tak jest też tym razem. Cieszę się, że Jess jest zdrowa, a Max to idiota. Nie wiem czy na miejscu głównej bohaterki zachowałabym spokój. A Harry ? No co tu dużo pisać uzupełnia się z Jess idealnie. A Zayn ? Jest świetnym przyjacielem, ale mam dziwne wrażenie, że chłopak przekroczyłby z chęcią tą granice. Mam nadzieję, że się mylę, ale nigdy nic nie wiadomo.. Jesteś świetna i uwielbiam twoje opowiadania <3 !

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebiste! Zresztą jak zawsze!
    http://nie-lubie-cie-misiu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. kurcze no, nie wiem co napisać. Jest... świetny, wyrąbisty w chuj i dalej nie będę wymieniać, bo mi się nie chce. XD Masz talent. ;3


    zachęcam do przeczytania nowego rozdziału, który pojawił się na no-lies-just-loove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej ! Wiesz , że jesteś świetna , prawda ?
    Rozdział jest super , więc mnie nawet nie denerwuj ;D
    Uwielbiam Hazze i Jess , są tacy słodcy , ale obawiam się , że Zayn się zakochał , niestety to będzie zakazana miłość i mam nadzieję , że moja intuicja tym razem się pomyliła ;(

    I zapraszam do mnie , dopiero zaczynam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam! Z góry z całego serca przepraszam za spam. Jeśli nie jesteś zainteresowana, po prostu zignoruj ten komentarz. Będę jednak bardzo szczęśliwa, jeśli chociaż rzucisz okiem. Może treść cię zainteresuje? :)

    Czy miałaś kiedyś wrażenie, że ktoś skutecznie chce ci utrudnić drogę do szczęścia? Że robi wszystko, by zatruć ci życie? Być może. Ale czy był to twój ojciec? Otóż to. Melissa de Fines wyjeżdża z Lyon do Paryża, by odetchnąć od atmosfery panującej w domu. Planuje spędzić wakacje w mieście miłości, by spełnić swoje marzenia i znaleźć kogoś, kto ją pokocha. I już pierwsza noc spędzona tam, przynosi jej wiele doznań. Według niej, była to jednorazowa przygoda i przelotna znajomość z dwudziestosiedmioletnim Victorem. Jednak ich drogi przetną się jeszcze wiele razy.
    http://prawdziwe-odbicie.blogspot.com/

    Z góry bardzo dziękuję za wstąpienie na bloga. Liczę, że treść cię zaciekawi i jeszcze raz przepraszam za spam. ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. opowiadanie o Niallerze. szukam stałych czytelniczek :)

    www.shestolehisheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział <33
    Ciesze się, że jess nic nie jest ;D
    JAk Max mógł tak kłamać ? :/ Oj szkoda na niego słów ... Rozdział wspaniały :)
    Czekam na nn i zapraszam do sb na:
    http://4ever-onedirection.blogspot.com/ oraz
    http://milosc-niejedno-ma-imie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń