niedziela, 30 grudnia 2012

Rozdział 21 .

Płacz ,wsparcie, przyjaźń ...
Każdy potrzebuje przyjaciół dookoła aby w każdej chwili słabości móc liczyc na ich wsparcie .Jedni ich mieli ,drudzy nie . Na szczęście Harry mógł liczyc na nich zawsze ,tak samo jak jego dziewczyna przy której łóżku zawsze ktoś był ,nawet Zayn .
- Harry , jedź do domu .Wiesz ,że Jessica nie chciałaby abyś siedział tu dnie i noce .Musisz jeśc ,spac .- Spojrzała na przyjaciela Danielle .Martwiła się o niego z resztą jak cała reszta .Gdy Louis znajdował się w szpitalu było to samo .Nie jadł ,nie spał .Po prostu się martwił .
- Dan ,przecież wiesz ,że będę przy niej mimo wszystko .- Spojrzał na dziewczynę odprowadzając ją do wyjścia .- Gdyby coś się działo ,zadzwonię .- Pocałował przyjaciółkę w policzek żegnając się z nią . Gdy dziewczyna wyszła Harry ponownie zasiadł przy łóżku dziewczyny ujmując w dłonie jej rękę .
- Wszystko będzie dobrze kochanie ,wyjdziesz z tego ,wrócimy do Londynu i będzie jak wcześniej ,obiecuje .- Wyszeptał do dziewczyny kładąc jej rękę na swoim policzku .- Obudź się skarbie ,wracaj do nas ,wszyscy za tobą tęsknimy ,nawet Zayn tu przychodzi ,martwi się ,z resztą jak my wszyscy .Sama widzisz ,że nie możesz nas zostawic .Przecież mamy miec wielki dom z ogrodem ,gromadkę wspaniałych dzieci ,pamiętasz ? - Spoglądał na dziewczynę . Był załamany .Czuł ,że traci swój największy skarb .Jego oczy były zeszklone ,to była chwila słabości .Bał się ,że ją traci..
- Harry ? - Do szpitalnego pokoju wszedł Louis siadając obok przyjaciela .- Wszystko w porządku ? 
- Nic nie jest kurwa w porządku .Tracę ją ,czuje to .-Powiedział nie odrywając wzroku od dziewczyny .- Po co przyszedłeś? Jest 1 w nocy .
- Przyszedłem bo mój przyjaciel mnie potrzebuje .- Położył rękę na ramieniu Harrego a ten na niego spojrzał .- Gdy to ja znajdowałem się w dupie i leżałem w szpitalu Ty cały czas przy mnie byłeś ..- I właśnie to jest przyjaźń .Ci chłopacy zawsze mogli na sobie polegać ,nie zależnie od sytuacji .

To była kolejna długa noc dla Harrego i tym razem dla towarzyszącego mu Louisa .Do zabicia czasu rozmawiali o wszystkim i o niczym , niestety czas w szpitalu dłużył im się niemiłosiernie .
Gdy rano do szpitalnego pokoju weszli pozostali przyjaciele ujrzeli na krzesłach śpiących chłopaków opierających się o siebie głowami .
- Zmiana ,idźcie do hotelu .Prysznic i drzemka na pewno dobrze wam zrobi .- Spojrzała na Louisa Danielle wchodząc do Sali w której leżała dziewczyna .
- Ona ma rację ,idź Louis .- Spojrzał na przyjaciela Harry .
- Mówiła to też do Ciebie debilu .- Walnął go lekko w ramię Louis .
- Nie ważne .Tak czy inaczej przyjechaliśmy wszyscy .- Usiadła na krześle obok Harrego ,które zwolnił dla niej Louis .
- Gdzie Niall ? - Rozejrzał się po pomieszczeniu Harry .
- Na szpitalnej stołówce .- Odezwał się Zayn stojąc po drugiej stronie dziewczyny .
- Harry ..- Powiedziała Danielle wpatrując się w dziewczynę .-Drgnęła ,wybudza się .
Wszyscy podeszli bliżej a stojący przy drzwiach Liam poszedł po jednego z lekarzy .Wszyscy w ciszy wyczekiwali otwarcia oczu przez dziewczynę co po krótkim czasie się stało .
- H a rry ..- Wydukała dziewczyna której chłopak ściskał rękę .
- Nic nie mów kochanie , jesteś słaba .- Trzymał jej rękę w dłoniach nie spuszczając z niej wzroku .
- Co z naszym dzieckiem ? - Spojrzała na przyjaciół z których twarzy nie mogła nic wyczytać . Harry milczał .Wiedział ,że ją rani ,ale nie był w stanie jej tego  powiedzieć ,niestety musiał .
- Harry ..- Spojrzała na niego ponownie dziewczyna .
- Ono .. Jego już nie ma Jess .. 

Minęło już kilka tygodni odkąd wszyscy wrócili do Londynu .W ich domu nie było jak dawniej .Chcieli aby tak było ,ale panujący w nim nastrój na to po prostu nie pozwalał . Jessica nie była tą samą osobą co wcześniej .Mało jadła ,nie rozmawiała praktycznie z nikim , prawie nie wychodziła z pokoju . Aktualnie siedziała na tarasie szczelnie zapięta bluzą swojego najdroższego i obserwowała jak biały puch pokrył wszystko dookoła .Ni stąd ni zowąd obok niej pojawił się Zayn .
- Wiem ,że cierpisz ,ale proszę porozmawiaj ze mną .- Spojrzał na nią zatroskanym wzrokiem .Ani drgnęła . Cały czas wpatrywała się w bliżej nieokreślony punkt . 
- Pozwól sobie pomóc .. jeśli nie to chociaż pomilczmy razem ,ale powiedz mi ,że tego chcesz .- Ponownie na nią spojrzał . Nie wytrzymała .Momentalnie po jej policzku spłynęła łza, a następnie druga .Nie ocierała ich .Pozwoliła aby samowolnie spłynęły po jej policzkach następnie kapiąc na jej kolana .Przytuliła się do chłopaka wypłakując się na jego ramieniu na które zawsze mogła liczyć mimo tego ,że między nimi było różnie .
Od kilku godzin Harrego nie było w domu . Często to robił ,często wychodził nikomu nie mówiąc gdzie .Było mu tak samo ciężko jak dziewczynie .Wiedział ,że to nie czas ,ale pragnął tego dziecka tak samo jak jej .Jak tego by z nim była, już na zawsze .

Wrócił .Na dworze panował już półmrok .Pogoda raczej nie zachęcała do tak długich spacerów ze względu na temperaturę ,ale jeżeli właśnie tak wszystko odreagowywał przyjaciele nie mówili nic .
Po tym gdy zostawił przemoknięte buty i kurtkę w korytarzu poszedł na górę .Pragnął być teraz ze swoją dziewczyną .Mówić jak bardzo ją kocha i tulić do siebie jej kruche ciało .
- Śpisz ? - Usiadł obok dziewczyny która leżała na łóżku .
- Nie Harry .- Usiadła po turecku spoglądając na niego .- Tak strasznie cię przepraszam ,że się wtedy nie rozejrzałam .- Powiedziała przypominając sobie zdarzenie przy czym uroniła łzę.
- Jess ,strasznie cię proszę .Zapomnijmy o tym .- Powiedział przyciągając do siebie jej kruche ciało .- Nienawidzę gdy cierpisz .- Otarł z jej policzka spływającą łzę .- Zacznijmy od początku .- Musnął delikatnie jej usta lustrując jej twarz .Mimo podkrążonych oczu ,które mieli obydwoje wyglądali uroczo .
- Od czego zaczniemy ? - Spojrzała na niego wtulając się w niego .
- Jeżeli zgodzisz się zostać moją żoną to właśnie od tego .

_____________________________________________________________________________
No i mamy 21 rozdział .Wszystko potoczyło się strasznie szybko i muszę wam się przyznać ,że nigdy nie miałam zaplanowane wcześniej co napiszę w rozdziale .To wszystko samo przychodzi ,więc może dlatego nie zawsze są one doskonałe . No trudno . Bardzo was proszę o komentarze .
Dziękuję Ems ,że cały czas jesteś i komentujesz .To jest na prawdę dla mnie ważne <3 

17 komentarzy:

  1. Biedna Jessica, biedny Harry.. Strata dziecka musiała ich na prawdę boleć. Jednak wierzę, że ta dwójka z pomocą przyjaciół dojdzie do siebie. W dodatku Styles chce się ożenić z Jess, awwwww. Są cudowni ! Przyznam tobie, że ja też nie planuję rozdziałów, tylko mam określoną wizję w jakich okolicznościach opowiadanie ma się zacząć i w jakich się skończyć. Dla mnie zawsze podobało się jak piszesz i tak jest w dalszym ciągu. Pamiętam jak we dwie zaczynałyśmy poprzednie blogi i tak samo jest teraz z obecnymi. Ile to już czasu.. :) Korzystając z okazji życzę tobie świetnej zabawy w Sylwestra i spełnienia marzeń w Nowym Roku <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże ! Jacy oni są romantyczni ! <3 Zakochałam się w tym związku <3 ! Naprawde
    cudny ten rozdział !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. super, ale fajny. cudowny *.*
    masz talent do pisania i nigdy nie przestawaj!
    czekam na następny.
    zapraszam do mnie:http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. piekny rozdzial czeka na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy najlepszy i jeszcze raz najlepszy! <3
    Taki piękny i wzruszający ten rozdział *_*
    Jess i Harry jakos dadzą sb rade ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku kiedy przeczytałam "jego już nie ma Jess" to łezka zakręciła mi się w oku. Wyobrażam sobie, co oni muszą teraz przeżywać. ;/ Końcówka jest świetna ;) Mam nadzieję, że się zgodzi ;DDD

    Zapraszam do mnie, może, akurat zainteresuję cię moje opowiadanie ;D
    x1dforevernumber1x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. oooooo, ta końcówka jest genialna!
    fajnie, że Jess się wybudziła, tylko szkoda, że poroniła ;<
    ogólnie rozdział jest niesamowity i czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  8. czytam twoje rozdziały od początku i są świetne zresztą jak ten. Założyłam dopiero konto i blog zapraszam : http://www.nowe-zycie-w-londynie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. [SPAM] Serdecznie chciałabym Cię zaprosić na mojego nowego bloga http://secret-love-is-the-worst-love.blogspot.com/. Na razie pojawili się sami bohaterowie oraz post dotyczący spraw organizacyjnych. Mam nadzieję, że blog się spodoba. Serdecznie zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, cudne, boskie, świetne!! < 3

    OdpowiedzUsuń
  11. Boooooskie ! *_*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dość ciekawie muszę przyznać. Szkoda płodu ;(

    Zapraszam do mnie na my-independent-game.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pewnie czytając moje komentarze usypiasz z nudów, zresztą nie dziwię Ci się :D I tym razem napiszę to co zawsze, bo Twoje imaginy zawsze działają na mnie tak samo :D :D
    Szczerze mówiąc muszę się przyznać, że trochę się popłakałam. Ale to dla mnie norma, zawsze ryczę w takich momwentach :D :D
    Pisz szybciutko.
    Będę czekać .
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj! Nominowałam cię do Liebster Award. Pytania znajdziesz na moim blogu
    secret-love-is-the-worst-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. SPAM! Na http://wishmeyourself.blogspot.com pojawił się Rozdział 6.'There is nothing so unlucky as depending on luck.' Serdecznie zapraszam! paulinxoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie piszesz , bardzo mi się podoba i myślę że będę wpadać tu regularnie , mogłabyś zajrzeć u mnie na bloga , jest to dla mnie ważne :*
    http://wordsxhurt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń